• Zachęcamy Was by sprawić naszym podopiecznym drobną przyjemność.

    Cztery historie o marzeniach. Cztery uśmiechnięte twarze.

    Eveline wychowała się w Kasisi. Trafiła do naszego domu tuż po stracie obojga rodziców. Dorosła, zawsze świetnie się uczyła, pisała pamiętniki, dużo i chętnie czytała. Zawsze pogodna i z sercem na dłoni. Dziś wchodzi w dorosłość. I to w taką, jaką sobie wymarzyła. Kilka ostatnich lat spędziła w szkole pielęgniarskiej na północy Zambii. Udało się. Ma już w ręce dyplom i czeka na skierowanie do pracy w jednym z rządowych szpitali w Zambii. Póki co jest z nami, w domu. Pomaga w naszym gabinecie zabiegowym i pokazuje młodszym braciom i siostrom, że marzenia są po to, żeby je spełniać.

    Do serca wziął to sobie John, który postanowił swoje marzenia spełnić bez zbędnej zwłoki, a że marzył akurat o przejażdżce samochodem i owocowych lodach, z sprawieniem mu radości nie było kłopotu. Siostra Mariola zabrała go ze sobą na zakupy do Lusaki. Popatrzcie tylko na pełnię szczęścia kilkulatka.

    Suwilanji, nasz utalentowany malarz, który w Kasisi dostał możliwość rozwijania swojego talentu, też się już usamodzielnia. Stawia sobie kolejne malarskie wyzwania, technikę szkoli pod okiem fachowców. Ostatnio spod jego pędzla wyszedł portret jednej z podopiecznych Kasisi, Tamary. Piękny prawda? Jej też udało się w życiu dużo osiągnąć. Dziewczyna skończyła w Bostonie dwa kierunki studiów i choć w Stanach otwierają się dla niej kolejne możliwości, w grudniu chce wrócić do Zambii, bo kocha swój kraj i chce pracować dla niego.

    Cztery historie o marzeniach. Cztery uśmiechnięte twarze. Cztery powody, dla których chcemy Was zachęcić, byście mimo wakacji nie zapominali o tym, że razem z Wami tym się tu właśnie zajmujemy: spełnianiem marzeń i wywoływaniem uśmiechów, przekonywaniem najmłodszych, że świat, który na początku okazał się dla nich surowy, wrogi, jest też miejscem dającym skrzydła, mnóstwo możliwości i radości. Dzięki naszym projektom Adopcji z Sercem i Akademii Kasisi, spełniają się marzenia naszych podopiecznych o najlepszych szkołach w kraju i zagranicą. Mamy też Rozpieszczalnik, w ramach którego spełniamy te małe, choć nie mniej ważne marzenia.

    Dziś zachęcamy Was, by sprawić naszym podopiecznym choć jedną najdrobniejszą przyjemność. Wywołać jeden uśmiech.

    Odwiedźcie https://www.fundacjakasisi.pl/pl/rozpieszczalnik i zdecydujcie sami co to będzie. Może książka, pluszowa przytulanka, przybory malarskie, dla młodych zdolnych, którzy chcą iść w ślady Suwilanjego, może bilet do kina. My gwarantujemy, że te kilka złotych, które wydacie w Rozpieszczalniku zamienią się w radość i Wam też sprawią dużo radości!!!

    Partnerzy