Pakiet medyczny dla małych pacjentów

Przekaż kwotę

Zebraliśmy 47101 PLN

Potrzebujemy Waszego wsparcia. 

Moses od dziś jest w szpitalu. Czeka na przetoczenie krwi, które zgodnie z zaleceniem lekarza, powinien mieć robione co tydzień, aby zmniejszyć prawdopodobieństwo kolejnego udaru. Kłopot w tym, że krwi nie ma. Trzeba na nią czekać, a przy tym nie można opuścić szpitala i np. poczekać w domu, bo jak krew przyjedzie pod nieobecność Mosesa, dostanie ją ktoś, kto też czeka, ale na miejscu. 

W szpitalu, z jedną z mammies, jest też malutki, 5-tygodniowy Emmanuel, który trafił do Kasisi kilka dni temu. Wyraźnie nie czuł się i nie wyglądał najlepiej, wyniki badań robionych w Kasisi miał złe, dopiero teraz dziadek chłopca opowiedział siostrze Marioli, że jego mama pluła krwią. A więc od razu jasne podejrzenie - gruźlica. Potwierdzone w szpitalu, zostało już wdrożone leczenie. Dziecko jest w ciężkim stanie. 

Kolejny pacjent - do szpitala trafił też Bornface. Od dwóch - trzech dni wyglądał na zbolałego, nie jest to jednak dziecko, które daje do siebie łatwy dostęp. Gdy wczoraj przyszedł do siostry Marioli, przytulił się i powiedział: „Źle się czuję. Pomóż mi...”, było jasne, że coś musi być poważnie nie tak. Diagnostyka wykazała olbrzymie nacieki ropne na płucach i wątrobie, jego stan lekarze również określają jako ciężki. Jest przy nim też jedna z naszych opiekunek. 

Od wczoraj na kasiskim pokładzie mamy kolejnego małego człowieka, to 10-miesięczny Prosper (na ostatnim zdjęciu). Cudowny, prawda? Jego mama zmarła. A my dopiero się poznajemy... Mały przechodzi też niezbędne badania. 

Z kolei dziś do Kasisi opieka społeczna ma też przywieźć pięcioro dzieci, których rodzice siedzą w więzieniu, i które - nie mając się gdzie podziać - też w tym więzieniu z nimi były. Grupa dzieci - mimowolnych więźniów jest dużo większa, kilkunastoosobowa, ale na razie przyjmiemy pięcioro, żeby nie wytworzyła nam się z miejsca w Kasisi jakaś grupa - subkultura. Przypuszczamy, że będą to dzieci cudzoziemców - Kongijczyków, Somalijczyków, być może będzie bariera językowa... Tu znów niezbędna będzie ocena stanu zdrowia, prawdopodobnie powychodzą różne zaszłości, trzeba będzie leczyć... 

Nie wiem jak u Was, ale w moim (Szymona) życiu, w życiu naszej polskiej wspólnoty, ale i jak widać - w Kasisi, początek tego 2019. roku jest naprawdę trudny... W sytuacji, w której wokół nas tyle rozpychającej się ciemności, mamy tylko jedną broń: dobro. Prosimy więc dziś: dorzućcie się do naszego kasiskiego funduszu medycznego, bo rachunki szpitalne nawarstwią nam się w tym miesiącu BARDZO. Za każde wsparcie (wiecie, że u nas nie ma małych darowizn, cieszymy się z każdej złotówki) - w imieniu naszych chorych dzieci BARDZO dziękujemy...

Szymon Hołownia

https://www.fundacjakasisi.pl/sites/default/files/img_9296_1.jpg

Partnerzy