Od 11 lat towarzyszenia dzieciom w Kasisi każdego dnia uświadamiamy sobie, jak szkodliwe są pomocowe „mądrości”, głoszące, że zawsze lepiej dać wędkę niż rybę. Czy naprawdę to klucz do pomocy ludziom w potrzebie?
Jaką wędkę możemy dać naszej kochanej Nelly? Jest niepełnosprawna z ciężkim upośledzeniem neurologicznym. Żyje wyłącznie dzięki gigantycznej determinacji s. Marioli. Wymaga stałej opieki, nadzoru 24h na dobę, bo miewa omdlenia i inne napadowe dolegliwości. Choć dziś to już ponad 30-letnia kobieta, to wciąż uczestniczy w zajęciach dla przedszkolaków. Codziennie siostry ćwiczą z nią najprostsze zadania, by stymulować jej mózg. Za niedługo Nelly czeka kolejna operacja, wstawiona dawno temu zastawka do mózgu musi zostać wymieniona.
Mimo głębokiego upośledzenia w Kasisi nikt na Nelly tak nie patrzy. Jest po prostu naszą Nellisią, która obdarza wszystkich tym, czego ma najwięcej – bezwarunkową miłością. Nie ma spaceru po Kasisi, by kogoś nie przytuliła, mówiąc: I LOVE YOU. I gdy tak wędruje po terenie z opiekunką Spiwe, rozdając swoje serce, jest Królową Wszystkiego!
Z kolei nasza Evelyn od Kasisi potrzebowała wędki. Dostała ją, zrobiła z niej użytek i za chwilę wyruszy na wielkie połowy. Eva trafiła do Kasisi jako dziecko po śmierci rodziców. Całą szkołę pilnie się uczyła, potem z bardzo dobrymi wynikami ukończyła szkołę pielęgniarską. Siostry, widząc jej potencjał i to, jak bardzo angażuje się w opiekę medyczną nad dziećmi, wytypowały ją do studiów w Polsce. Dziś jest studentką VI (!) roku medycyny w Bydgoszczy, właśnie skończyła praktyki na oddziale chirurgii. W maju tego roku Evelyn odbierze dyplom LEKARZA. To już drugie nasze dziecko, które spełnia swoje marzenia o byciu lekarzem!
W Kasisi dobrze wiemy, że w udzielaniu pomocy rzecz nie w tym, by wynajdować zbawcze recepty, ale by poznać człowieka tak, by wiedzieć, czego ON w konkretnej sytuacji, TERAZ, potrzebuje. Jednemu trzeba będzie dać wędkę, innemu rybę.
A Wam bardzo dziękujemy, ŻE JESTEŚCIE!!! To Wasze zaufanie i wsparcie sprawiają, że możemy mądrze pomagać, krojąc pomoc na potrzeby naszych dzieci.
Anastasia miała zaledwie kilka miesięcy, kiedy trafiła do Kasisi – skrajnie niedożywiona i bez sił, by walczyć o życie. Dziś rośnie, śmieje się i nadrabia stracony czas. Gift, maleńki chłopiec z bijącym niespokojnie sercem, znalazł tu dom i opiekę medyczną, która uratowała mu życie. Felix i Moses, żyjąc z anemią sierpowatą, mogą się bawić i uczyć bez strachu – dzięki regularnym badaniom i szybkim reakcjom lekarzy.
Wspólnym mianownikiem ich historii jest laboratorium – miejsce, w którym zapadają decyzje ratujące życie. To tam badamy próbki, szukamy przyczyn gorączki, sprawdzamy skuteczność leczenia.
Dziś chcemy, by to serce Kasisi biło jeszcze mocniej. Planujemy rozbudować laboratorium i wyposażyć je w nowoczesny sprzęt, by diagnozy były szybsze, dokładniejsze i stawiane tu, na miejscu. To szansa, że decyzja o leczeniu zapadnie w godzinę, a nie w kilka dni.
Dzieci w Kasisi codziennie powierzają nam swoje zdrowie i życie. Pomóż im odzyskać dzieciństwo bez strachu – wesprzyj budowę laboratorium, które ratuje życie.