Przez tych kilka lat istnienia Rodziny Kasisi – bo inaczej już o Was nie myślimy – udało nam się wspaniale odżywić mnóstwo naszych cudownych dzieci, posłać je do przedszkoli i szkół, leczyć, rehabilitować, rozwijać pojawiające się talenty i oczywiście porozpieszczać.
Spójrzcie na Amandę – takim zarażającym uśmiechem obdarza nas za każdym razem, gdy wchodzi na salę fizjoterapii, którą wyposażyliście Wy, robiąc Zakupy dla Kasisi. Gdyby nie Kasisi, gdyby nie Wy, dziewczynka zapewne pozostawałaby całymi dniami przykuta do łóżka. Tu ma szansę na życie w pełni swoich możliwości, a nawet przekraczanie ich.
Albo chociaż na nasze bejbiki i przedszkolaki, które codziennie testują wytrzymałość wszystkich huśtawek i pojazdów na placu zabaw. Źródłem ich niespożytej energii jest spiżarnia, w której dzięki Wam mamy wszystkie niezbędne produkty, by zapewniać im prawidłowy rozwój.
Siła Kasisi to od zawsze nie wielkie granty (bo ich nie mamy), a zrzutka tysięcy osób, całej Kasiskiej Rodziny. Gdyby każdemu z Was udało się raz w tygodniu lub w miesiącu – począwszy od dziś – przy okazji swoich zakupów, zrobić niewielką dostawę spożywczą do naszej spiżarni, ufundować produkty edukacyjne lub pomóc w utrzymaniu domu czy też domowego szpitalika, to mielibyśmy silny argument, by przekonać s. Mariolę, że z Wami możemy ruszać choćby i na Marsa Tu naprawdę wystarczą zakupy za choćby 5 zł, ale robione regularnie przez wiele osób. To jest nasza siła!
I jeszcze jedna ważna rzecz! W naszym sklepie zakupy robią się same! Wystarczy, że w koszyku na naszej stronie ustawicie automatyczne, comiesięczne lub cotygodniowe pobranie z karty, a niezbędne zapasy będą się same uzupełniać.
Potrzebujemy Was! Waszego wsparcia, tego że powiecie o Zakupach dla Kasisi innym, Waszych udostępnień!
To z kim widzimy się na zakupach już dziś?
Anastasia miała zaledwie kilka miesięcy, kiedy trafiła do Kasisi – skrajnie niedożywiona i bez sił, by walczyć o życie. Dziś rośnie, śmieje się i nadrabia stracony czas. Gift, maleńki chłopiec z bijącym niespokojnie sercem, znalazł tu dom i opiekę medyczną, która uratowała mu życie. Felix i Moses, żyjąc z anemią sierpowatą, mogą się bawić i uczyć bez strachu – dzięki regularnym badaniom i szybkim reakcjom lekarzy.
Wspólnym mianownikiem ich historii jest laboratorium – miejsce, w którym zapadają decyzje ratujące życie. To tam badamy próbki, szukamy przyczyn gorączki, sprawdzamy skuteczność leczenia.
Dziś chcemy, by to serce Kasisi biło jeszcze mocniej. Planujemy rozbudować laboratorium i wyposażyć je w nowoczesny sprzęt, by diagnozy były szybsze, dokładniejsze i stawiane tu, na miejscu. To szansa, że decyzja o leczeniu zapadnie w godzinę, a nie w kilka dni.
Dzieci w Kasisi codziennie powierzają nam swoje zdrowie i życie. Pomóż im odzyskać dzieciństwo bez strachu – wesprzyj budowę laboratorium, które ratuje życie.