Nasz kochany dwulatek, James, jest właśnie w drodze do szpitala. Po południu zaczął mieć problemy z oddychaniem, a jego stan szybko się pogarszał. W końcu nie mógł sobie poradzić bez tlenu i interwencji lekarza, który przygotował małego pacjenta do drogi na izbę przyjęć szpitala w Lusace.
James trafił do nas, mając niecałe dwa miesiące. To czas, kiedy dziecko powinno podnosić główkę, ale maluch nie radził sobie z tym zadaniem. Prócz porażenia mózgowego z każdym tygodniem na jaw wychodziły kolejne problemy – wydawałoby się, że nie do pokonania. Siostry dobrze wiedzą, że cuda się zdarzają. Czasem trzeba im tylko trochę pomóc. Piszemy „trochę“, ale wysiłek był tytaniczny – cierpliwie, dzień po dniu, James stawał się coraz silniejszy. Nie tylko podnosił głowę, ale zaczął siadać. Niestety, miewa też poważne kryzysy.
Dzięki Wam możemy tu w takich sytuacjach reagować naprawdę szybko. Dzięki Wam mamy ambulans, którym bezpiecznie możemy dowieźć do szpitala dzieci w trudnym stanie. I wiemy, że zawsze w takich sytuacjach możemy na Was liczyć i prosić o wsparcie naszego Oddziału Ratunkowego, dzięki któremu możemy ratować życie naszych małych domowników.
Bardzo Was tu w Kasisi dziś potrzebujemy!
W Polsce Wielkanoc często kojarzy się nie tylko z duchowym wymiarem, ale też z… porządkami. My w Kasisi mamy jednak inny pomysł. Chcemy trochę nabałaganić! A dokładniej, chcemy, aby nasi młodsi chłopcy mogli legalnie zrobić bałagan – taki prawdziwy, dziecięcy, pełen śmiechu i radości.
Budujemy dla nich świetlicę, miejsce, w którym będą mogli oglądać bajki, wysypać klocki na podłogę, grać w planszówki, stworzyć autostradę z samochodów i po prostu… być dziećmi. Mamy już fundamenty, ale w środku wciąż jest pusto.
Możesz nam pomóc wypełnić tę przestrzeń dziecięcą radością: meblami, zabawkami, kolorowymi dodatkami, które sprawią, że każdy dzień w świetlicy będzie pełen śmiechu i zabawy.
Razem możemy sprawić, że Kasisi stanie się miejscem, gdzie bałagan oznacza szczęście.
Dołącz do naszej zbiórki i pomóż nam wyposażyć świetlicę