Z szoku odjęło im mowę…- Jak to się SKOŃCZYŁA? Ani jedna kosteczka czekolady nie została? – pytali Banji i James.
Anna-Maria też nie mogła uwierzyć, że w kasiskiej spiżarni miejsce na czekolady jest puste. Z pocieszeniem przyszła Agy, ale nawet najlepsza przyjaciółka nie była w stanie zaradzić porannym smutkom.
A tak na poważnie – jest tyle miejsc na świecie, w których musimy leczyć dzieci po szkodzie (i robimy to!), w Kasisi mamy szansę działać przed szkodą i dzięki Wam zapewnić KAŻDEMU dziecku pełnowartościową dietę, odpowiednią do jego wieku i stanu zdrowia.
To jak? Otrzemy maluchom łzy i dodamy im trochę energii, by plac zabaw znów stał się najgłośniejszym miejscem w Domu? Jejkuuuu, jakbyśmy marzyli, żeby półki spiżarni znowu się zapełniły. Tak nam ostatnio tego bardzo brakowało.
W Polsce Wielkanoc często kojarzy się nie tylko z duchowym wymiarem, ale też z… porządkami. My w Kasisi mamy jednak inny pomysł. Chcemy trochę nabałaganić! A dokładniej, chcemy, aby nasi młodsi chłopcy mogli legalnie zrobić bałagan – taki prawdziwy, dziecięcy, pełen śmiechu i radości.
Budujemy dla nich świetlicę, miejsce, w którym będą mogli oglądać bajki, wysypać klocki na podłogę, grać w planszówki, stworzyć autostradę z samochodów i po prostu… być dziećmi. Mamy już fundamenty, ale w środku wciąż jest pusto.
Możesz nam pomóc wypełnić tę przestrzeń dziecięcą radością: meblami, zabawkami, kolorowymi dodatkami, które sprawią, że każdy dzień w świetlicy będzie pełen śmiechu i zabawy.
Razem możemy sprawić, że Kasisi stanie się miejscem, gdzie bałagan oznacza szczęście.
Dołącz do naszej zbiórki i pomóż nam wyposażyć świetlicę