Mamy dla Was paczkę wiadomości gorących jak dzisiejsze wypieki dziewczynek z House of Mercy!
Dorothy ma się dużo lepiej. Z rozpoznaną infekcją wirusową (która nie miała na szczęście nic wspólnego z TYM wirusem) ostatecznie wylądowała w szpitalu, gdzie spędziła kilka dni. Lekarze już odłączyli ją od tlenu. Powoli dochodzi do siebie. Czekamy na wiadomość, kiedy będzie mogła wrócić do domu.
Mały Matthew prócz pokonywania wszystkich rówieśników w podwórkowych grach, w końcu pokonał też chorobę, z którą walczył od długich miesięcy. Z tego zwycięstwa naszego przedszkolaka cieszymy się najbardziej!
Cieszymy się też z uśmiechu Edmunda, bo to oznacza, że chwilowo wszystko u niego w porządku. Jak sytuacja się zmieni, to z pewnością jego protest usłyszy pół wioski, a może i pół świata. Gdyby przypadkiem dotarł do Was głośny jak wszystkie sześć silników Antonowa ryk, to wiedzcie, że to może być Edmund. I na przykład nie spodobał się mu kolor koszulki. Poza posiadaniem ponadprzeciętnej umiejętności sygnalizowania swojego niezadowolenia, jest oczywiście bardzo energicznym, pomysłowym i uśmiechniętym dzieckiem.
Na ostatnim zdjęciu Hiliaria. Siostra Mariola donosi, że urosła. Trudno się nie zgodzić. Dopiero co podglądaliśmy ją słodko śpiącą w beciku.
Anastasia miała zaledwie kilka miesięcy, kiedy trafiła do Kasisi – skrajnie niedożywiona i bez sił, by walczyć o życie. Dziś rośnie, śmieje się i nadrabia stracony czas. Gift, maleńki chłopiec z bijącym niespokojnie sercem, znalazł tu dom i opiekę medyczną, która uratowała mu życie. Felix i Moses, żyjąc z anemią sierpowatą, mogą się bawić i uczyć bez strachu – dzięki regularnym badaniom i szybkim reakcjom lekarzy.
Wspólnym mianownikiem ich historii jest laboratorium – miejsce, w którym zapadają decyzje ratujące życie. To tam badamy próbki, szukamy przyczyn gorączki, sprawdzamy skuteczność leczenia.
Dziś chcemy, by to serce Kasisi biło jeszcze mocniej. Planujemy rozbudować laboratorium i wyposażyć je w nowoczesny sprzęt, by diagnozy były szybsze, dokładniejsze i stawiane tu, na miejscu. To szansa, że decyzja o leczeniu zapadnie w godzinę, a nie w kilka dni.
Dzieci w Kasisi codziennie powierzają nam swoje zdrowie i życie. Pomóż im odzyskać dzieciństwo bez strachu – wesprzyj budowę laboratorium, które ratuje życie.