Wdzięczność, która powraca.

Historia Stevena

Data dodania: 17.03.2026
Gdy trafił do Kasisi, miał 13 lat. Był bardzo skromnym chłopakiem, wdzięcznym za wszystko, co otrzymywał. Od początku wyróżniał się ambicją i pracowitością – stawiał sobie cele i konsekwentnie do nich dążył.
Dziś Steven ma 26 lat i jest wykładowcą na Uniwersytecie w Lusace. Naucza przedmiotu Human Development – bo wie doskonale na czym polega rozwój człowieka. Podczas studiów otrzymywał od Was niewielkie wsparcie, resztę w pocie czoła wypracował sam. Marzył o kontynuowaniu nauki w Polsce, ale gdy pojawiła się propozycja pracy na zambijskim uniwersytecie, powiedział siostrze Marioli po prostu: chcę służyć swojej ojczyźnie. I został.
Ale to, co wydarzyło się podczas jednej z jego wizyt w Kasisi, wzruszyło siostrę Mariolę do łez. Steven wręczył jej kopertę z pieniędzmi. I powiedział, że skoro ona pomagała mu przez całe życie – teraz on chce pomagać jej. Obiecał odkładać część każdej wypłaty dla dzieci z Kasisi.
Dla siostry Marioli to najpiękniejszy dowód, że dzieci wychowywane w Kasisi wyrastają na mądrych i dobrych ludzi.
Steven kończy swoją drogę w programie „Adoptuj z Sercem”, ponieważ nie potrzebuje już wsparcia finansowego. Ale my wciąż trzymamy za niego kciuki. To młody człowiek, który mimo trudnego początku nie tylko zawalczył o swoją przyszłość, ale walczy też o nią dla innych.
Bądź z nami w kontakcie!

Newsletter

Niezwykłe relacje i zdjęcia, ciekawostki o tym, jak zmienia się Kasisi, co dzieje się wokół naszych projektów. Dołącz już teraz, a nie przeoczysz żadnego ważnego wydarzenia.

Pilna pomoc potrzebna

Wielkanocna zbiórka dla Kasisi

W Polsce Wielkanoc często kojarzy się nie tylko z duchowym wymiarem, ale też z… porządkami. My w Kasisi mamy jednak inny pomysł. Chcemy trochę nabałaganić! A dokładniej, chcemy, aby nasi młodsi chłopcy mogli legalnie zrobić bałagan – taki prawdziwy, dziecięcy, pełen śmiechu i radości.

Budujemy dla nich świetlicę, miejsce, w którym będą mogli oglądać bajki, wysypać klocki na podłogę, grać w planszówki, stworzyć autostradę z samochodów i po prostu… być dziećmi. Mamy już fundamenty, ale w środku wciąż jest pusto.

Możesz nam pomóc wypełnić tę przestrzeń dziecięcą radością: meblami, zabawkami, kolorowymi dodatkami, które sprawią, że każdy dzień w świetlicy będzie pełen śmiechu i zabawy.

Razem możemy sprawić, że Kasisi stanie się miejscem, gdzie bałagan oznacza szczęście.
Dołącz do naszej zbiórki i pomóż nam wyposażyć świetlicę

uzbieranych:
5 308 zł
potrzebujemy:
8 700 zł