Kasisi, niezależne energetycznie!

Data dodania: 26.09.2025
Felix ma 7 lat i choruje na anemię sierpowatą. To choroba, która potrafi zaskoczyć. Jednego dnia chłopiec biega i śmieje się z kolegami, a następnego jego organizm nagle odmawia posłuszeństwa. Pojawia się ból, duszność, osłabienie. Wtedy liczy się szybka interwencja, działający sprzęt, dostęp do tlenu i leków.
W takich chwilach w Kasisi każda minuta ma ogromne znaczenie. Dlatego prąd nigdy nie był tu luksusem – zawsze był warunkiem bezpieczeństwa. Siostry od lat czuwały, by w generatorach nie zabrakło paliwa, bo wiedziały, że od tego zależy zdrowie i życie wielu dzieci. Ale to czuwanie miało swoją cenę. Ogromny stres i ogromne wydatki. Co miesiąc tysiące dolarów zamiast na jedzenie, leczenie czy edukację, musiały trafiać do beczek z ropą.
Dziś możemy wreszcie powiedzieć: to już przeszłość!
Dzięki Wam Kasisi jest niezależne energetycznie. Na dachach całego Domu zamontowane zostały panele słoneczne! ☀️
Dla dzieci takich jak Felix to pewność, że w kryzysowych momentach sprzęt medyczny nigdy się nie zatrzyma. Dla Sióstr to przede wszystkim spokój. Koniec z codziennym liczeniem litrów paliwa i obawą, czy jutro wystarczy. Zamiast zajmować się generatorami, mogą całą uwagę i energię oddać dzieciom. To także ogromna ulga finansowa. Pieniądze, które jeszcze niedawno znikały w paliwie, zostają w Kasisi i mogą zmienić się w posiłki, lekarstwa i edukację.
Dziś nie musimy już obawiać się ciemności ani zależności od generatorów. Dom ma stabilne źródło energii, które daje bezpieczeństwo chorym i spokój tym, którzy się nimi opiekują. To początek nowego etapu. Dziękujemy, że jesteście jego częścią! ❤️
Bądź z nami w kontakcie!

Newsletter

Niezwykłe relacje i zdjęcia, ciekawostki o tym, jak zmienia się Kasisi, co dzieje się wokół naszych projektów. Dołącz już teraz, a nie przeoczysz żadnego ważnego wydarzenia.

Pilna pomoc potrzebna

Wielkanocna zbiórka dla Kasisi

W Polsce Wielkanoc często kojarzy się nie tylko z duchowym wymiarem, ale też z… porządkami. My w Kasisi mamy jednak inny pomysł. Chcemy trochę nabałaganić! A dokładniej, chcemy, aby nasi młodsi chłopcy mogli legalnie zrobić bałagan – taki prawdziwy, dziecięcy, pełen śmiechu i radości.

Budujemy dla nich świetlicę, miejsce, w którym będą mogli oglądać bajki, wysypać klocki na podłogę, grać w planszówki, stworzyć autostradę z samochodów i po prostu… być dziećmi. Mamy już fundamenty, ale w środku wciąż jest pusto.

Możesz nam pomóc wypełnić tę przestrzeń dziecięcą radością: meblami, zabawkami, kolorowymi dodatkami, które sprawią, że każdy dzień w świetlicy będzie pełen śmiechu i zabawy.

Razem możemy sprawić, że Kasisi stanie się miejscem, gdzie bałagan oznacza szczęście.
Dołącz do naszej zbiórki i pomóż nam wyposażyć świetlicę

uzbieranych:
5 810 zł
potrzebujemy:
8 700 zł