…i od razu wszyscy w lepszych nastrojach. Gift czuje się lepiej. Uparł się i poszedł dziś do szkoły choć daleko mu jeszcze do szczytu formy. Dziękuje Wam za wsparcie!
Siostra Mariola doszła do wniosku, że najwyższa już pora nauczyć dziewczyny z House of Mercy gotowania na tradycyjnej afrykańskiej, opalanej węglem kuchni. W końcu kiedyś, gdy opuszczą Kasisi, będą musiały sobie poradzić z pichceniem, gdy tak jak w ostatnich dniach przerwy w dostawie prądu będą pokrywały się ze wschodem i zachodem słońca.
Początkowo gotowanie szło pod górkę. Pierwszym wyzwaniem było rozpalenie ognia, drugim jego utrzymanie. Determinacja pokonała zakres kompetencji i kolacja się jednak odbyła. Potrawka z ryżem smakowała, ale zdecydowanie wymaga drugiej próby i doszlifowania receptury.
Następne gotowanie pod chmurką już jutro. Pozostaje nam trzymać kciuki, bo choć kucharek więcej niż sześć, to dobrze, żeby ostatecznie coś zjadły. A my pomagamy w pokonaniu kolejnych kulinarnych wyzwań i zapraszamy do uzupełnienia Spiżarni dla Kasisi. Idziemy na zakupy?!
W Polsce Wielkanoc często kojarzy się nie tylko z duchowym wymiarem, ale też z… porządkami. My w Kasisi mamy jednak inny pomysł. Chcemy trochę nabałaganić! A dokładniej, chcemy, aby nasi młodsi chłopcy mogli legalnie zrobić bałagan – taki prawdziwy, dziecięcy, pełen śmiechu i radości.
Budujemy dla nich świetlicę, miejsce, w którym będą mogli oglądać bajki, wysypać klocki na podłogę, grać w planszówki, stworzyć autostradę z samochodów i po prostu… być dziećmi. Mamy już fundamenty, ale w środku wciąż jest pusto.
Możesz nam pomóc wypełnić tę przestrzeń dziecięcą radością: meblami, zabawkami, kolorowymi dodatkami, które sprawią, że każdy dzień w świetlicy będzie pełen śmiechu i zabawy.
Razem możemy sprawić, że Kasisi stanie się miejscem, gdzie bałagan oznacza szczęście.
Dołącz do naszej zbiórki i pomóż nam wyposażyć świetlicę