Kilka dni temu w progu Kasisi stanęła mama rocznego Twalumby. Całkowicie bezradna, pozbawiona pomocy i okrutnie skrzywdzona przez innych, poprosiła o pomoc dla synka. Widziała, że drzwi tego Domu są otwarte dla każdego, ponieważ tu spędziła swoje dzieciństwo.
Siostra Mariola zaproponowała, że zaopiekuje się małym Twalumbą, aby dziewczyna mogła dokończyć edukację i wybrać dobry zawód – w ten sposób będzie mogła zapewnić sobie i dziecku byt.
Chłopiec czuje się w Kasisi cudownie! Śmiało zasuwa z innymi bejbikami na motorkach, ma bardzo dobry apetyt i nie choruje. Mama malucha regularnie go odwiedza i nie może się doczekać, aż znów zamieszka z synkiem. Jedyne, czego Twalumba potrzebuje, to wyciągnięta pomocna dłoń, podczas gdy jego mama robi wszystko, aby odbudować swoje życie.
Czy podarujecie dziś chłopcu butelkę mleka, pierwszy w życiu świąteczny prezent lub porcję kurczaka? Wystarczy naprawdę niewiele, by dla Twalumby były to spokojne, dobre Święta!
W Polsce Wielkanoc często kojarzy się nie tylko z duchowym wymiarem, ale też z… porządkami. My w Kasisi mamy jednak inny pomysł. Chcemy trochę nabałaganić! A dokładniej, chcemy, aby nasi młodsi chłopcy mogli legalnie zrobić bałagan – taki prawdziwy, dziecięcy, pełen śmiechu i radości.
Budujemy dla nich świetlicę, miejsce, w którym będą mogli oglądać bajki, wysypać klocki na podłogę, grać w planszówki, stworzyć autostradę z samochodów i po prostu… być dziećmi. Mamy już fundamenty, ale w środku wciąż jest pusto.
Możesz nam pomóc wypełnić tę przestrzeń dziecięcą radością: meblami, zabawkami, kolorowymi dodatkami, które sprawią, że każdy dzień w świetlicy będzie pełen śmiechu i zabawy.
Razem możemy sprawić, że Kasisi stanie się miejscem, gdzie bałagan oznacza szczęście.
Dołącz do naszej zbiórki i pomóż nam wyposażyć świetlicę