Dziś w Kasisi czekoladowy podwieczorek! Każdy dostał swoją tabliczkę, a że słodkości zniknęły z prędkością światła, Eva dorzuciła przywieziony z Polski zapas cukierków. Nasza dzielna studentka spędza tegoroczne wakacje w Kasisi, ale zamiast zasłużonego odpoczynku od razu wkręciła się w praktyki w jednym ze stołecznych szpitali. Na zdjęciu z doktorem Chabalą, który regularnie odwiedza nasz dom i opiekuje się jego najmłodszymi mieszkańcami.
Jeśli chcecie wywołać więcej takich uśmiechów wpadnijcie do naszej Spiżarni i zgarnijcie z półki więcej smakołyków. Polskie zapasy Evy są ograniczone
W Polsce Wielkanoc często kojarzy się nie tylko z duchowym wymiarem, ale też z… porządkami. My w Kasisi mamy jednak inny pomysł. Chcemy trochę nabałaganić! A dokładniej, chcemy, aby nasi młodsi chłopcy mogli legalnie zrobić bałagan – taki prawdziwy, dziecięcy, pełen śmiechu i radości.
Budujemy dla nich świetlicę, miejsce, w którym będą mogli oglądać bajki, wysypać klocki na podłogę, grać w planszówki, stworzyć autostradę z samochodów i po prostu… być dziećmi. Mamy już fundamenty, ale w środku wciąż jest pusto.
Możesz nam pomóc wypełnić tę przestrzeń dziecięcą radością: meblami, zabawkami, kolorowymi dodatkami, które sprawią, że każdy dzień w świetlicy będzie pełen śmiechu i zabawy.
Razem możemy sprawić, że Kasisi stanie się miejscem, gdzie bałagan oznacza szczęście.
Dołącz do naszej zbiórki i pomóż nam wyposażyć świetlicę