• Joshua 6M

    Joshua jeszcze pewnie nie wie, jaki dramat spotkał go już na samym początku drogi. Jego mama, Consilia, sama mieszkała w Kasisi, gdy miała szesnaście lat wzięła ją pod opiekę starsza siostra. Consilia założyła (szczęśliwą) rodzinę, Joshua był jej trzecim dzieckiem. Tydzień temu nagle zmarła - przewróciła się w domu, zgon na miejscu, może udar, może zawał. Tato ma na głowie pozostałą dwójkę pociech, z całą pewnością - znając zambijskie realia - nie ma warunków i możliwości by opiekować się noworodkiem. Poprosił nas więc, byśmy przyjęli Joshuę, na razie na rok. U nas będzie miał przecież wszystko: odpowiednie jedzenie, całodobową opiekę "mam", wszystkie niezbędne badania, a przede wszystkim - troskę, czułość i miłość, a tato z rodzeństwem pewnie w miarę możliwości będzie go odwiedzał.

    Co u mnie słychać? 

    STYCZEŃ 2019r.

    Chłopiec rośnie pięknie i na prośbę taty został ochrzczony. Tato odwiedza go czasami i bardzo się cieszy, że synek tak szybko rośnie.

    Adoptowali materialnie

    Adoptowali duchowo

    Partnerzy