Marzeniem Abrama są wakacje u mamy, która mieszka daleko, a z powodu niepełnosprawności nie może odwiedzać go tak często, jakby chciała. Matthew oddałby ulubione zabawki za garść czekoladek. Wyobraża sobie, że kiedy będzie już dorosły i pójdzie do pracy, będzie mógł kupić sobie całą górę czekolady, z której będzie zjeżdżał jak z górki na sankach! Anna pochłania książki na temat biologii i przyrody, ale jeszcze nie może się zdecydować, czy wolałaby zostać lekarką czy badaczką przyrody. Daniel z kolei marzy o tym, by zostać dziennikarzem i pracować w telewizji – głęboko wierzy, że świat i ludzie są dobrzy, i właśnie to chciałby pokazywać.
Marzenia są różnej wielkości – mniejsze, większe – ale żadne z nich nas nie przerośnie. 99% wysiłku mamy za sobą – bo dzieciaki dobrze wiedzą, że do sukcesu potrzebny jest przede wszystkim ich zapał i czasem nawet ciężka praca. Nic nie wydarzy się samo. Ale brakuje nam tego jednego małego procenta – czasem biletu autobusowego, czasem kanapki na drogę, albo nowego podręcznika – żeby Kasisjanie mogli dosięgnąć gwiazd. Wiemy, że z Twoją pomocą to się uda!
W Polsce Wielkanoc często kojarzy się nie tylko z duchowym wymiarem, ale też z… porządkami. My w Kasisi mamy jednak inny pomysł. Chcemy trochę nabałaganić! A dokładniej, chcemy, aby nasi młodsi chłopcy mogli legalnie zrobić bałagan – taki prawdziwy, dziecięcy, pełen śmiechu i radości.
Budujemy dla nich świetlicę, miejsce, w którym będą mogli oglądać bajki, wysypać klocki na podłogę, grać w planszówki, stworzyć autostradę z samochodów i po prostu… być dziećmi. Mamy już fundamenty, ale w środku wciąż jest pusto.
Możesz nam pomóc wypełnić tę przestrzeń dziecięcą radością: meblami, zabawkami, kolorowymi dodatkami, które sprawią, że każdy dzień w świetlicy będzie pełen śmiechu i zabawy.
Razem możemy sprawić, że Kasisi stanie się miejscem, gdzie bałagan oznacza szczęście.
Dołącz do naszej zbiórki i pomóż nam wyposażyć świetlicę