W sobotę nasz czteroletni Gabriel wrócił ze szpitala, ale to nie znaczy, że możemy spocząć na laurach! Chłopczyk chętnie je, a my (wiedząc, że pełny talerz nie był dla chłopca oczywistością) uczymy go stałych pór posiłków i tego, że jego talerzyk zawsze będzie pełny – kiedy tylko będzie tego potrzebował. Wyprowadzanie z choroby głodowej będzie trwało jeszcze przez rok – tyle zajmuje cały cykl dożywiania. Dopiero wtedy chłopiec osiągnie stabilny wzrost wagi, który umożliwi mu zdrowy rozwój.
W międzyczasie robimy wszystko, by zbudować wokół Gabriela kokon miłości i bezpieczeństwa, którego nie zaznał w swoim rodzinnym domu. Staramy się pokazać mu na nowo, że dorosłym można zaufać – że zadbamy o niego i że zawsze będzie miał kogoś, do kogo będzie mógł zwrócić się z problemem. Czy staniecie się częścią tego ciepła, które którym chcemy otulić chłopczyka?
W ten deszczowy dzień zachęcamy Was do zakupu butelki mleka terapeutycznego, która znalazła się na profilu Gabriela.
W Polsce Wielkanoc często kojarzy się nie tylko z duchowym wymiarem, ale też z… porządkami. My w Kasisi mamy jednak inny pomysł. Chcemy trochę nabałaganić! A dokładniej, chcemy, aby nasi młodsi chłopcy mogli legalnie zrobić bałagan – taki prawdziwy, dziecięcy, pełen śmiechu i radości.
Budujemy dla nich świetlicę, miejsce, w którym będą mogli oglądać bajki, wysypać klocki na podłogę, grać w planszówki, stworzyć autostradę z samochodów i po prostu… być dziećmi. Mamy już fundamenty, ale w środku wciąż jest pusto.
Możesz nam pomóc wypełnić tę przestrzeń dziecięcą radością: meblami, zabawkami, kolorowymi dodatkami, które sprawią, że każdy dzień w świetlicy będzie pełen śmiechu i zabawy.
Razem możemy sprawić, że Kasisi stanie się miejscem, gdzie bałagan oznacza szczęście.
Dołącz do naszej zbiórki i pomóż nam wyposażyć świetlicę