Koniec wakacji! Kasisi ruszyło do szkół. Ci, którzy do swoich ławek mają najdalej – a są tacy, co i po kilkaset kilometrów – w drogę wyruszyli wczoraj o świcie.
Tak, jak pisaliśmy kilka dni temu, w Kasisi może braknąć na wiele rzeczy, ale na edukację nigdy. Stąd nasza prośba o to, byśmy wszyscy pomogli w przygotowaniu wyprawek. Jeszcze nie jest za późno. Co prawda każdy wyjechał do szkoły odpowiednio wyposażony, ale wyrwę w domowym budżecie po zakupach dla 124 uczniów, opłaceniu czesnego i transportu, trzeba szybko zasypać. Musimy zrobić to już, żeby nie brakło na zakupy spożywcze i leczenie, jeśli któremukolwiek będzie nagle potrzebne.
Zostańcie dziś ojcami i matkami sukcesu, wspierając naszych żaków w powrocie do szkoły i mocno im kibicujcie. Lada chwila będą się Wam chwalić pięknymi świadectwami!
Anastasia miała zaledwie kilka miesięcy, kiedy trafiła do Kasisi – skrajnie niedożywiona i bez sił, by walczyć o życie. Dziś rośnie, śmieje się i nadrabia stracony czas. Gift, maleńki chłopiec z bijącym niespokojnie sercem, znalazł tu dom i opiekę medyczną, która uratowała mu życie. Felix i Moses, żyjąc z anemią sierpowatą, mogą się bawić i uczyć bez strachu – dzięki regularnym badaniom i szybkim reakcjom lekarzy.
Wspólnym mianownikiem ich historii jest laboratorium – miejsce, w którym zapadają decyzje ratujące życie. To tam badamy próbki, szukamy przyczyn gorączki, sprawdzamy skuteczność leczenia.
Dziś chcemy, by to serce Kasisi biło jeszcze mocniej. Planujemy rozbudować laboratorium i wyposażyć je w nowoczesny sprzęt, by diagnozy były szybsze, dokładniejsze i stawiane tu, na miejscu. To szansa, że decyzja o leczeniu zapadnie w godzinę, a nie w kilka dni.
Dzieci w Kasisi codziennie powierzają nam swoje zdrowie i życie. Pomóż im odzyskać dzieciństwo bez strachu – wesprzyj budowę laboratorium, które ratuje życie.