Słupek rtęci w termometrze spadający do poziomu, jaki rzadko można spotkać w Zambii, i silne wiatry sprawiły, że przez ostanie dni starsze dzieci zaszyły się z podręcznikami w domkach, kontynuując samodzielnie naukę (szkoły wciąż pozostają zamknięte). Nikt nie wychylał nosa na dwór, poza naszymi maluchami. Uzbrojone w czapki i niewyczerpalne pokłady energii, nawet na jeden dzień nie odpuściły placu zabaw. Tam temperatura zawsze mocno dodatnia
Gorąco też zrobiło się na sali do rehabilitacji za sprawą s. Gertrudy – nowego mieszkańca Domu. Jest wykształconą fizjoterapeutką. I choć zaprzyjaźniona z Kasisi rehabilitantka – Ingrid – czyni cuda z naszymi niepełnosprawnymi dziećmi, to bardzo nam brakowało obecności specjalisty na co dzień. Dziś na pierwszy ogień s. Gertruda wzięła Aarona. Uśmiech, jakim obdarowywał wszystkich po skończonych zajęciach, pozwala nam przypuszczać, że od teraz chłopiec będzie stałym bywalcem na salonie fizjoterapeutycznym.
A skoro u nas żar leje się z nieba, to może dacie się namówić na oddanie DZIŚ odrobiny ciepła Kasisjanom, stawiając na półki spiżarni kilka rozgrzewających kalorii? Talerz dla ucznia? Czekolada? Kurczak? Dobry posiłek, to nie tylko szczęśliwe dzieciaki. To również zdrowie, mnóstwo energii do zabaw i sił do nauki. A z Wami nie straszna nam nawet afrykańska zima!
Anastasia miała zaledwie kilka miesięcy, kiedy trafiła do Kasisi – skrajnie niedożywiona i bez sił, by walczyć o życie. Dziś rośnie, śmieje się i nadrabia stracony czas. Gift, maleńki chłopiec z bijącym niespokojnie sercem, znalazł tu dom i opiekę medyczną, która uratowała mu życie. Felix i Moses, żyjąc z anemią sierpowatą, mogą się bawić i uczyć bez strachu – dzięki regularnym badaniom i szybkim reakcjom lekarzy.
Wspólnym mianownikiem ich historii jest laboratorium – miejsce, w którym zapadają decyzje ratujące życie. To tam badamy próbki, szukamy przyczyn gorączki, sprawdzamy skuteczność leczenia.
Dziś chcemy, by to serce Kasisi biło jeszcze mocniej. Planujemy rozbudować laboratorium i wyposażyć je w nowoczesny sprzęt, by diagnozy były szybsze, dokładniejsze i stawiane tu, na miejscu. To szansa, że decyzja o leczeniu zapadnie w godzinę, a nie w kilka dni.
Dzieci w Kasisi codziennie powierzają nam swoje zdrowie i życie. Pomóż im odzyskać dzieciństwo bez strachu – wesprzyj budowę laboratorium, które ratuje życie.