Serce rozpadło nam się na tysiąc części, gdy 2.5 roku temu Joseph Golden stanął w progu Kasisi – gdy po raz kolejny zobaczyliśmy dziecko uwikłane w cierpienie rodziców. Chłopca przyniósł zrozpaczony ojciec, mówiąc, że już dłużej nie da rady zajmować się synem. Ich wygląd nie pozostawiał żadnych wątpliwości, że od miesięcy żyli na ulicy. Ciało dziecka było jednym wielkim stanem zapalnym, do tego grzybica całej skóry, paznokci i świerzb.
uwagi na inność Jospepha, traktują go jak kumpla, z którym można się wygłupiać na ławeczce przed domem i pójść na spacer. Nie przerażają ich nawet częste i silne ataki padaczki Josepha. Doskonale wiedzą, jak w takich przypadkach mają się zachowywać. Każdego dnia pokazują mu, że jest częścią rodziny, a nie żadnym specjalnym dzieckiem.
W Polsce Wielkanoc często kojarzy się nie tylko z duchowym wymiarem, ale też z… porządkami. My w Kasisi mamy jednak inny pomysł. Chcemy trochę nabałaganić! A dokładniej, chcemy, aby nasi młodsi chłopcy mogli legalnie zrobić bałagan – taki prawdziwy, dziecięcy, pełen śmiechu i radości.
Budujemy dla nich świetlicę, miejsce, w którym będą mogli oglądać bajki, wysypać klocki na podłogę, grać w planszówki, stworzyć autostradę z samochodów i po prostu… być dziećmi. Mamy już fundamenty, ale w środku wciąż jest pusto.
Możesz nam pomóc wypełnić tę przestrzeń dziecięcą radością: meblami, zabawkami, kolorowymi dodatkami, które sprawią, że każdy dzień w świetlicy będzie pełen śmiechu i zabawy.
Razem możemy sprawić, że Kasisi stanie się miejscem, gdzie bałagan oznacza szczęście.
Dołącz do naszej zbiórki i pomóż nam wyposażyć świetlicę