Mama chłopca od początku starała się być przy nim i zapewnić mu to, co najważniejsze – miłość, opiekę i bezpieczeństwo. Choć sama zmagała się z chorobą, przez pierwsze miesiące dzielnie walczyła, by wychować Edwarda samodzielnie. Nie miała wsparcia ze strony ojca dziecka – nie jest on znany, a najbliższa rodzina, z różnych powodów, nie była w stanie jej pomóc. Kobieta była coraz bardziej wyczerpana – fizycznie i psychicznie – aż w końcu sama przyznała, że nie daje już rady.
To była niezwykle trudna decyzja, ale podjęta z miłości – szukając dla swojego synka szansy na godne życie, postanowiła powierzyć go naszej opiece. I tak Edward trafił do Kasisi.
Jego mama wciąż walczy o zdrowie. Nie wiemy, co przyniesie przyszłość, ale wiemy, że Edward jest teraz otoczony troską i miłością. I zostanie z nami tak długo, jak będzie tego potrzebował.
W Polsce Wielkanoc często kojarzy się nie tylko z duchowym wymiarem, ale też z… porządkami. My w Kasisi mamy jednak inny pomysł. Chcemy trochę nabałaganić! A dokładniej, chcemy, aby nasi młodsi chłopcy mogli legalnie zrobić bałagan – taki prawdziwy, dziecięcy, pełen śmiechu i radości.
Budujemy dla nich świetlicę, miejsce, w którym będą mogli oglądać bajki, wysypać klocki na podłogę, grać w planszówki, stworzyć autostradę z samochodów i po prostu… być dziećmi. Mamy już fundamenty, ale w środku wciąż jest pusto.
Możesz nam pomóc wypełnić tę przestrzeń dziecięcą radością: meblami, zabawkami, kolorowymi dodatkami, które sprawią, że każdy dzień w świetlicy będzie pełen śmiechu i zabawy.
Razem możemy sprawić, że Kasisi stanie się miejscem, gdzie bałagan oznacza szczęście.
Dołącz do naszej zbiórki i pomóż nam wyposażyć świetlicę