Zaczął swoje życie w bardzo trudnych okolicznościach. Został porzucony na ulicy. Nikt nie wie, co wydarzyło się wcześniej ani jak długo musiał czekać, zanim ktoś go zauważył. Czasem za takimi historiami kryją się dramaty, o których nigdy się nie dowiemy: bieda, choroba, bezradność. Niezależnie od przyczyn jedno jest pewne: żadne dziecko nie powinno dorastać bez miłości i opieki.
Dziś Francis jest już bezpieczny. Trafił do Kasisi, miejsca, w którym dzieci odzyskują spokój. Tutaj nie jest już sam. Są ludzie, którzy się nim opiekują, którzy go przytulają i każdego dnia pokazują mu, że jego życie ma ogromną wartość. W Kasisi zaczyna się jego nowy początek. Wierzymy, że przed Francisem jest piękne życie.
W Polsce Wielkanoc często kojarzy się nie tylko z duchowym wymiarem, ale też z… porządkami. My w Kasisi mamy jednak inny pomysł. Chcemy trochę nabałaganić! A dokładniej, chcemy, aby nasi młodsi chłopcy mogli legalnie zrobić bałagan – taki prawdziwy, dziecięcy, pełen śmiechu i radości.
Budujemy dla nich świetlicę, miejsce, w którym będą mogli oglądać bajki, wysypać klocki na podłogę, grać w planszówki, stworzyć autostradę z samochodów i po prostu… być dziećmi. Mamy już fundamenty, ale w środku wciąż jest pusto.
Możesz nam pomóc wypełnić tę przestrzeń dziecięcą radością: meblami, zabawkami, kolorowymi dodatkami, które sprawią, że każdy dzień w świetlicy będzie pełen śmiechu i zabawy.
Razem możemy sprawić, że Kasisi stanie się miejscem, gdzie bałagan oznacza szczęście.
Dołącz do naszej zbiórki i pomóż nam wyposażyć świetlicę