Matka Johna zmarła niedługo po jego narodzinach, pozostawiając ojca w głębokim żalu. W obliczu tak wielkiej straty i odpowiedzialności za nowo narodzone dziecko, ojciec poczuł się zupełnie zagubiony i przytłoczony sytuacją. Nie był w stanie samodzielnie zająć się małym Johnem, dlatego zwrócił się do nas z prośbą o wsparcie. Obiecał, że po kilku miesiącach, gdy uda mu się poukładać swoje życie i wrócić do równowagi, będzie w stanie wziąć na siebie obowiązek opieki nad synem. Do tego czasu poprosił nas, abyśmy otoczyli Johna troską i opieką. Tak też robimy już od pierwszych jego chwil w Kasisi.
W Polsce Wielkanoc często kojarzy się nie tylko z duchowym wymiarem, ale też z… porządkami. My w Kasisi mamy jednak inny pomysł. Chcemy trochę nabałaganić! A dokładniej, chcemy, aby nasi młodsi chłopcy mogli legalnie zrobić bałagan – taki prawdziwy, dziecięcy, pełen śmiechu i radości.
Budujemy dla nich świetlicę, miejsce, w którym będą mogli oglądać bajki, wysypać klocki na podłogę, grać w planszówki, stworzyć autostradę z samochodów i po prostu… być dziećmi. Mamy już fundamenty, ale w środku wciąż jest pusto.
Możesz nam pomóc wypełnić tę przestrzeń dziecięcą radością: meblami, zabawkami, kolorowymi dodatkami, które sprawią, że każdy dzień w świetlicy będzie pełen śmiechu i zabawy.
Razem możemy sprawić, że Kasisi stanie się miejscem, gdzie bałagan oznacza szczęście.
Dołącz do naszej zbiórki i pomóż nam wyposażyć świetlicę