Chłopiec był u nas praktycznie od urodzenia. Jakiś czas temu poszedł do swojego rodzinnego domu, do wujka. W czerwcu 2022 roku wrócił do Kasisi.
Rodzina chłopaka, choć początkowo bardzo starała się o to, by znów móc się nim opiekować, z czasem o dziecku zupełnie zapomnieła i wróciła do starych, mało odpowiedzialnych nawyków. Kumbukani nie chodził do szkoły, błąkał się po ulicach, jadał u sąsiadów. Miał tego dość. Chciał wrócić do Kasisi. Do domu!
Pracownicy socjalni kilkukrotnie odwiedzili dom rodzinny Kumbukaniego, by mieć pełny ogląd sprawy i potwierdzić, że chłopakowi dzieje się krzywda i pomoc Kasisi jest naprawdę potrzebna. Bez skutku. Dzielny Kumbukani, widząc jak długo to wszystko trwa, wziął w końcu sprawę w swoje ręce. Wpadł do biura pomocy społecznej, powiedział, że nie jest meblem, który można wciąż przestawiać, że jego wujek od dawna traktuje go per noga i nie ruszy się z biura, dopóki ktoś nie odwiezie go do Kasisi, bo tam jest jego dom. Opieka społeczna zdecydowała, że stanie się to, o co prosi. Kubukani jest z nami w Kasisi. Tu jest jego miejsce. Tu ma swój kąt. Znów będzie chodził do szkoły i będzie czuł się ważny.
W Polsce Wielkanoc często kojarzy się nie tylko z duchowym wymiarem, ale też z… porządkami. My w Kasisi mamy jednak inny pomysł. Chcemy trochę nabałaganić! A dokładniej, chcemy, aby nasi młodsi chłopcy mogli legalnie zrobić bałagan – taki prawdziwy, dziecięcy, pełen śmiechu i radości.
Budujemy dla nich świetlicę, miejsce, w którym będą mogli oglądać bajki, wysypać klocki na podłogę, grać w planszówki, stworzyć autostradę z samochodów i po prostu… być dziećmi. Mamy już fundamenty, ale w środku wciąż jest pusto.
Możesz nam pomóc wypełnić tę przestrzeń dziecięcą radością: meblami, zabawkami, kolorowymi dodatkami, które sprawią, że każdy dzień w świetlicy będzie pełen śmiechu i zabawy.
Razem możemy sprawić, że Kasisi stanie się miejscem, gdzie bałagan oznacza szczęście.
Dołącz do naszej zbiórki i pomóż nam wyposażyć świetlicę