Została przywieziona przez króla wioski. Mężczyzna zainteresował się sytuacją dziewczynki. Margaret została okrutnie skrzywdzona przez ojczyma. Król wioski przez rok walczył, by odebrano dziecko rodzicom, regularnie wzywał policję i opiekę społeczną. W końcu się udało. Jednak rodzina tak bardzo nastraszyła dziewczynkę, że gdy do nas trafiła była kłębkiem nerwów, była przekonana, że to ona zrobiła coś złego i teraz trafi do więzienia. Dziś już wie, że tu jest naprawdę bezpieczna.
Metalowe łóżeczka, wysłużone już do granic możliwości materace – utuliły w nocy już całe pokolenia Kasisjan, ale teraz błagają o wymianę.
Marzymy, by sypialnie bejbików zaczęły przypominać prawdziwie domowe, bezpieczne otoczenie, które kojarzy się z ciepłem – czy pomożecie nam w realizacji tego marzenia?