Mama Mosesa od dłuższego czasu żyła na ulicy – bez dachu nad głową, bez stałej opieki medycznej, bez możliwości zapewnienia sobie ani dziecku bezpieczeństwa. Kiedy stan jej zdrowia gwałtownie się pogorszył, została przewieziona do szpitala. Tam rozpoczęła leczenie, które w tej chwili jest dla niej jedyną szansą na powrót do zdrowia.
W tym czasie opieka nad Mosesem spadła na nas. Z wielką czułością i troską przyjęliśmy go pod swój dach. Choć jego życie dopiero się zaczyna, już doświadczył wiele – ale teraz jest bezpieczny. Ma swoje łóżeczko, pełny brzuszek, suche pieluszki i ramiona, które codziennie go przytulają. Każdego dnia uczymy się go na nowo – jego potrzeb, jego uśmiechu, jego małych rytuałów.
Nie wiemy, jak dalej potoczy się historia Mosesa i jego mamy. Być może pewnego dnia uda jej się stanąć na nogi i wrócić po swojego synka. A może to my będziemy jego domem na dłużej. Cokolwiek się wydarzy, Moses już teraz ma to, czego każde dziecko potrzebuje najbardziej – miłość, opiekę i poczucie bezpieczeństwa.
W Polsce Wielkanoc często kojarzy się nie tylko z duchowym wymiarem, ale też z… porządkami. My w Kasisi mamy jednak inny pomysł. Chcemy trochę nabałaganić! A dokładniej, chcemy, aby nasi młodsi chłopcy mogli legalnie zrobić bałagan – taki prawdziwy, dziecięcy, pełen śmiechu i radości.
Budujemy dla nich świetlicę, miejsce, w którym będą mogli oglądać bajki, wysypać klocki na podłogę, grać w planszówki, stworzyć autostradę z samochodów i po prostu… być dziećmi. Mamy już fundamenty, ale w środku wciąż jest pusto.
Możesz nam pomóc wypełnić tę przestrzeń dziecięcą radością: meblami, zabawkami, kolorowymi dodatkami, które sprawią, że każdy dzień w świetlicy będzie pełen śmiechu i zabawy.
Razem możemy sprawić, że Kasisi stanie się miejscem, gdzie bałagan oznacza szczęście.
Dołącz do naszej zbiórki i pomóż nam wyposażyć świetlicę