Jej mama odeszła z tego świata podczas porodu, pozostawiając nowo narodzoną dziewczynkę zupełnie samą. Pozbawiona matczynej opieki i miłości, bardzo szybko trafiła do Kasisi. To miejsce stało się dla niej nie tylko schronieniem, ale także jedyną nadzieją na przetrwanie. Natasha przybyła w opłakanym stanie – wycieńczona, wychudzona, z licznymi oznakami niedożywienia. Na szczęście, dzięki troskliwej opiece, z czasem dziewczynka zaczęła dochodzić do siebie. Jej zdrowie powoli się poprawiało, choć do dziś zmaga się z nawracającymi infekcjami i osłabieniem. Jednak to, co najbardziej przykuwa uwagę w tej dziewczynie, to jej niezwykły charakter i osobowość. Natasha już od najmłodszych lat wykazywała cechy prawdziwego przywódcy grupy rówieśniczej. Jej przyjazna postawa i chęć niesienia pomocy sprawiły, że stała się ulubienicą nie tylko rówieśników, ale też młodszych kolegów i koleżanek. Uwielbia zajmować się maluchami, organizować zabawy i czuwać nad ich bezpieczeństwem. Z ogromnym zapałem uczy ich nowych rzeczy, dzieląc się wiedzą i umiejętnościami. Sama także bardzo dobrze się uczy.
W Polsce Wielkanoc często kojarzy się nie tylko z duchowym wymiarem, ale też z… porządkami. My w Kasisi mamy jednak inny pomysł. Chcemy trochę nabałaganić! A dokładniej, chcemy, aby nasi młodsi chłopcy mogli legalnie zrobić bałagan – taki prawdziwy, dziecięcy, pełen śmiechu i radości.
Budujemy dla nich świetlicę, miejsce, w którym będą mogli oglądać bajki, wysypać klocki na podłogę, grać w planszówki, stworzyć autostradę z samochodów i po prostu… być dziećmi. Mamy już fundamenty, ale w środku wciąż jest pusto.
Możesz nam pomóc wypełnić tę przestrzeń dziecięcą radością: meblami, zabawkami, kolorowymi dodatkami, które sprawią, że każdy dzień w świetlicy będzie pełen śmiechu i zabawy.
Razem możemy sprawić, że Kasisi stanie się miejscem, gdzie bałagan oznacza szczęście.
Dołącz do naszej zbiórki i pomóż nam wyposażyć świetlicę