W zeszłym tygodniu ścięła nas z nóg wiadomość o odejściu najpierw Emmanuela, potem Gabriela. Widok pustych łóżeczek wciąż rozrywa serce, jednak w Kasisi nikt nie chce zatrzymywać się na bólu i cierpieniu. Lekarstwem na nie jest MIŁOŚĆ. Dziś oceanu tej miłości potrzebują trzy malutkie siostry: Grace, Faith i Tadiwa.
Bieda, brak poczucia bezpieczeństwa, niepewność czy będzie co zjeść następnego dnia, wypełniały codzienność dziewczynek. Ostatnio runął także jedyny fundament, który pozwał im mieć nadzieję, że jakoś to będzie – zachorowała mama. Poważnie. Na tyle, że musi pozostać w szpitalu przez długie miesiące. Kobieta poprosiła o pomoc w opiece nad córkami ludzi, którzy nie zastanawiając się chwili, skierowali je do Kasisi. Tu, jak sami powiedzieli siostrom, dzieci odzyskują swoje ŻYCIE w pełnym wymiarze.
Nasze zadanie na najbliższy okres, to odbudowanie, a tak naprawdę zbudowanie od podstaw poczucia bezpieczeństwa dziewczynkom. To się nie zadzieje z dnia na dzień, tu potrzeba czasu, zaufania i ogromu wsparcia, które zapewnią im Siostry, dzieci i mocno wierzymy, że Wy. Chcemy pokazać Grace, Faith i Tadiwie, że tu w Kasisi w końcu mogą być sobą – dziećmi, które tak jak inne śmieją się, łobuzują, przylatują, by się przytulić i porozmawiać. Że troski o to, co będą jeść, czy będą mogły pójść do szkoły i czy będzie na lekarstwo gdy zachorują, mogą zostawić nam – dorosłym. Ich zadanie na najbliższy czas to być po prostu szczęśliwymi dziećmi.
Pomożecie nam w tym? Bardzo Was potrzebujemy, by przekonać dziewczynki, że wraz ze stratą mamy nie zostały same na świecie. Że mają całe Kasisi i Was – mur, o który zawsze będą mogły się oprzeć. Że od tej pory w drogę ruszają z przyjaciółmi, którzy choćby nie wiem co, będą ich wspierać i tulić – i nawet tysiące kilometrów między nimi tego nie zmienią.
W Polsce Wielkanoc często kojarzy się nie tylko z duchowym wymiarem, ale też z… porządkami. My w Kasisi mamy jednak inny pomysł. Chcemy trochę nabałaganić! A dokładniej, chcemy, aby nasi młodsi chłopcy mogli legalnie zrobić bałagan – taki prawdziwy, dziecięcy, pełen śmiechu i radości.
Budujemy dla nich świetlicę, miejsce, w którym będą mogli oglądać bajki, wysypać klocki na podłogę, grać w planszówki, stworzyć autostradę z samochodów i po prostu… być dziećmi. Mamy już fundamenty, ale w środku wciąż jest pusto.
Możesz nam pomóc wypełnić tę przestrzeń dziecięcą radością: meblami, zabawkami, kolorowymi dodatkami, które sprawią, że każdy dzień w świetlicy będzie pełen śmiechu i zabawy.
Razem możemy sprawić, że Kasisi stanie się miejscem, gdzie bałagan oznacza szczęście.
Dołącz do naszej zbiórki i pomóż nam wyposażyć świetlicę