Gdy Andrew trafił do Kasisi, miał trochę ponad dwa lata. Od samego początku był bardzo cichy. Jednak trudno się dziwić, ponieważ te pierwsze lata swojego życia chłopak spędził w samotności. Jego matka od urodzenia zostawiała go samego w domu, zupełnie bez opieki. Nikt nie odpowiadał na jego płacz i prośby, więc po prostu przestał wołać. Na szczęście w jego życiu pojawili się ludzie, którym leżało na sercu jego dobro. Zgłosili więc sprawę do opieki społecznej i Andrew został zabrany biologicznej matce. Odtąd Kasisi stało się jego domem. Tu, gdzie bezpieczeństwo, zainteresowanie i miłość są na porządku dziennym, chłopak czuje się szczęśliwy. Tutaj wzrasta w miłości i zrozumieniu.
W Polsce Wielkanoc często kojarzy się nie tylko z duchowym wymiarem, ale też z… porządkami. My w Kasisi mamy jednak inny pomysł. Chcemy trochę nabałaganić! A dokładniej, chcemy, aby nasi młodsi chłopcy mogli legalnie zrobić bałagan – taki prawdziwy, dziecięcy, pełen śmiechu i radości.
Budujemy dla nich świetlicę, miejsce, w którym będą mogli oglądać bajki, wysypać klocki na podłogę, grać w planszówki, stworzyć autostradę z samochodów i po prostu… być dziećmi. Mamy już fundamenty, ale w środku wciąż jest pusto.
Możesz nam pomóc wypełnić tę przestrzeń dziecięcą radością: meblami, zabawkami, kolorowymi dodatkami, które sprawią, że każdy dzień w świetlicy będzie pełen śmiechu i zabawy.
Razem możemy sprawić, że Kasisi stanie się miejscem, gdzie bałagan oznacza szczęście.
Dołącz do naszej zbiórki i pomóż nam wyposażyć świetlicę