Został porzucony przez swoją matkę, która cierpiała na poważne zaburzenia psychiczne. Pewnego dnia policja przywiozła go do nas, aby zapewnić mu opiekę i bezpieczeństwo. Dopiero później dowiedzieliśmy się, że kobieta, po porzuceniu Jonathana, została aresztowana i osadzona w więzieniu. Okazało się również, że miała jeszcze drugie dziecko – Artura. Matka chłopców, będąc już w więzieniu, poprosiła nas, abyśmy go również przyjęli do Kasisi. Zgodziliśmy się. Choć ich sytuacja była trudna, staramy się zapewnić im jak najlepsze warunki do życia i rozwoju, dbając o to, aby mieli możliwość dorastania w bezpiecznym i pełnym miłości Domu.
W Polsce Wielkanoc często kojarzy się nie tylko z duchowym wymiarem, ale też z… porządkami. My w Kasisi mamy jednak inny pomysł. Chcemy trochę nabałaganić! A dokładniej, chcemy, aby nasi młodsi chłopcy mogli legalnie zrobić bałagan – taki prawdziwy, dziecięcy, pełen śmiechu i radości.
Budujemy dla nich świetlicę, miejsce, w którym będą mogli oglądać bajki, wysypać klocki na podłogę, grać w planszówki, stworzyć autostradę z samochodów i po prostu… być dziećmi. Mamy już fundamenty, ale w środku wciąż jest pusto.
Możesz nam pomóc wypełnić tę przestrzeń dziecięcą radością: meblami, zabawkami, kolorowymi dodatkami, które sprawią, że każdy dzień w świetlicy będzie pełen śmiechu i zabawy.
Razem możemy sprawić, że Kasisi stanie się miejscem, gdzie bałagan oznacza szczęście.
Dołącz do naszej zbiórki i pomóż nam wyposażyć świetlicę