Chłopiec jest w Kasisi od 2013 roku. Trafił do nas, mając zaledwie dwa lata. Został porzucony na stacji benzynowej w Lusace. Zaalarmowane przez zatroskanych ludzi służby przywiozły Lukę do nas, wiedząc, że będzie miał tutaj najlepszą opiekę. Nie wiemy, czy rodzina porzuciła go ze strachu, biedy, czy z zupełnie innych powodów. Mimo że cierpi na porażenie mózgowe, nie widzi i nie słyszy, to jednak czuje dotyk. W Kasisi otoczony jest ciepłem i miłością.
W Polsce Wielkanoc często kojarzy się nie tylko z duchowym wymiarem, ale też z… porządkami. My w Kasisi mamy jednak inny pomysł. Chcemy trochę nabałaganić! A dokładniej, chcemy, aby nasi młodsi chłopcy mogli legalnie zrobić bałagan – taki prawdziwy, dziecięcy, pełen śmiechu i radości.
Budujemy dla nich świetlicę, miejsce, w którym będą mogli oglądać bajki, wysypać klocki na podłogę, grać w planszówki, stworzyć autostradę z samochodów i po prostu… być dziećmi. Mamy już fundamenty, ale w środku wciąż jest pusto.
Możesz nam pomóc wypełnić tę przestrzeń dziecięcą radością: meblami, zabawkami, kolorowymi dodatkami, które sprawią, że każdy dzień w świetlicy będzie pełen śmiechu i zabawy.
Razem możemy sprawić, że Kasisi stanie się miejscem, gdzie bałagan oznacza szczęście.
Dołącz do naszej zbiórki i pomóż nam wyposażyć świetlicę