Moses trafił do Kasisi, mając niewiele ponad miesiąc. Przywieziono go do nas z miejscowości odległej o 800 km. Mosesa i jego mamę znaleziono przy drodze, mama jest prawdopodobnie ciężko chora psychicznie – obecnie znajduje się w szpitalu. Chłopiec trafił do nas, bo w Zambii coraz więcej ludzi wie, że – jak to ujął starszy imiennik Mosesa, który przywędrował do nas na własnych nogach jakiś czas temu, po tym jak wyrzuciła go mama – „tu dzieci są szczęśliwe”. Co jakiś czas Moses może się cieszyć odwiedzinami taty.
W Polsce Wielkanoc często kojarzy się nie tylko z duchowym wymiarem, ale też z… porządkami. My w Kasisi mamy jednak inny pomysł. Chcemy trochę nabałaganić! A dokładniej, chcemy, aby nasi młodsi chłopcy mogli legalnie zrobić bałagan – taki prawdziwy, dziecięcy, pełen śmiechu i radości.
Budujemy dla nich świetlicę, miejsce, w którym będą mogli oglądać bajki, wysypać klocki na podłogę, grać w planszówki, stworzyć autostradę z samochodów i po prostu… być dziećmi. Mamy już fundamenty, ale w środku wciąż jest pusto.
Możesz nam pomóc wypełnić tę przestrzeń dziecięcą radością: meblami, zabawkami, kolorowymi dodatkami, które sprawią, że każdy dzień w świetlicy będzie pełen śmiechu i zabawy.
Razem możemy sprawić, że Kasisi stanie się miejscem, gdzie bałagan oznacza szczęście.
Dołącz do naszej zbiórki i pomóż nam wyposażyć świetlicę