Do Kasisi przybyła, mając ledwie trzy miesiące życia, z bolesnym bagażem utraty matki, która pozostawiła po sobie jedenaścioro sierot. Gdy trafiła do Kasisi, była niewidoma i sparaliżowana, jakby uwięziona w ciele, które nie słuchało jej poleceń. Pomimo tego, że pokonała już wiele, miała jeszcze przed sobą długą drogę ku zdrowiu. Dzięki nieustannej opiece oraz kilku skomplikowanym operacjom, z których dwie odbyły się z dala od rodzimej ziemi, w Polsce, stan Nelly zaczął się poprawiać. Stopniowo odzyskiwała kontrolę nad swoim ciałem. Dziś, pomimo przeszłości, która mogłaby złamać najtwardsze serce, Nelly chodzi, widzi i mówi. Razem z Siostrą Mariolą, która stała się jej oparciem, ogląda telewizję, a czasem wybierają się nawet do miasta na zakupy – mała przyjemność, która dla Nelly ma ogromne znaczenie. Nawet w obliczu przeciwności losu, nieustannie zachowuje radość życia. Choć obecnie Nelly nie doświadcza chorób, nad jej przyszłością wciąż wiszą pewne znaki zapytania. Za około trzy lata będzie konieczna wymiana zastawki w jej głowie, co prawdopodobnie znów zabierze ją w podróż do Polski.
W Polsce Wielkanoc często kojarzy się nie tylko z duchowym wymiarem, ale też z… porządkami. My w Kasisi mamy jednak inny pomysł. Chcemy trochę nabałaganić! A dokładniej, chcemy, aby nasi młodsi chłopcy mogli legalnie zrobić bałagan – taki prawdziwy, dziecięcy, pełen śmiechu i radości.
Budujemy dla nich świetlicę, miejsce, w którym będą mogli oglądać bajki, wysypać klocki na podłogę, grać w planszówki, stworzyć autostradę z samochodów i po prostu… być dziećmi. Mamy już fundamenty, ale w środku wciąż jest pusto.
Możesz nam pomóc wypełnić tę przestrzeń dziecięcą radością: meblami, zabawkami, kolorowymi dodatkami, które sprawią, że każdy dzień w świetlicy będzie pełen śmiechu i zabawy.
Razem możemy sprawić, że Kasisi stanie się miejscem, gdzie bałagan oznacza szczęście.
Dołącz do naszej zbiórki i pomóż nam wyposażyć świetlicę