Matka Nelly osierociła ją bardzo wcześnie, zaledwie kilka tygodni po narodzinach. Mała dziewczynka nie miała szansy na poznanie miłości macierzyńskiej od pierwszych chwil życia. Do Kasisi przyprowadził ją ojciec wraz z babcią. Miała zaledwie trzy miesiące życia, gdy los postanowił wystawić ją na kolejną próbę. Nelly zachorowała na ciężkie zapalenie płuc. Jej życie zawisło na włosku, a lekarze nie dawali jej większych szans na przeżycie. Po dwóch tygodniach walki z chorobą, dziewczynka powoli zaczęła dochodzić do siebie. Babcia i ojciec regularnie odwiedzają Nelly w Kasisi, poświęcając jej każdą wolną chwilę. Niewiele brakowało, by Nelly znalazła swój nowy dom u wujka. Bardzo go lubi, a on sam chciał się nią zaopiekować. Niestety babcia Nelly nie wyraziła zgody. W jej opinii wujek nie poradzi sobie z wychowaniem dorastającej dziewczyny. Nelly jest bardzo samodzielna i dobrze radzi sobie w szkole, jednak babcia uważa, że potrzebuje stałej, konsekwentnej opieki, której wujek ze swoim zabieganym trybem życia nie byłby w stanie jej zapewnić.
W Polsce Wielkanoc często kojarzy się nie tylko z duchowym wymiarem, ale też z… porządkami. My w Kasisi mamy jednak inny pomysł. Chcemy trochę nabałaganić! A dokładniej, chcemy, aby nasi młodsi chłopcy mogli legalnie zrobić bałagan – taki prawdziwy, dziecięcy, pełen śmiechu i radości.
Budujemy dla nich świetlicę, miejsce, w którym będą mogli oglądać bajki, wysypać klocki na podłogę, grać w planszówki, stworzyć autostradę z samochodów i po prostu… być dziećmi. Mamy już fundamenty, ale w środku wciąż jest pusto.
Możesz nam pomóc wypełnić tę przestrzeń dziecięcą radością: meblami, zabawkami, kolorowymi dodatkami, które sprawią, że każdy dzień w świetlicy będzie pełen śmiechu i zabawy.
Razem możemy sprawić, że Kasisi stanie się miejscem, gdzie bałagan oznacza szczęście.
Dołącz do naszej zbiórki i pomóż nam wyposażyć świetlicę