Paul jest jednym z trojaczków. Po ich narodzinach sprawa zyskała dużą uwagę medialną, a rodzina otrzymała szerokie wsparcie od wielu osób i organizacji. Początkowo pomoc była obfita, co pozwoliło rodzinie lepiej poradzić sobie z nową sytuacją. Niestety, z biegiem czasu te formy wsparcia zaczęły maleć, a rodzina znalazła się w trudnym położeniu. Kasisi regularnie ich wspierało, starając się pomóc na miarę swoich możliwości. Dzieci nadal mieszkały w domu, co stawało się coraz większym wyzwaniem dla rodziców. W pewnym momencie siostra Mariola zaproponowała, że przyjmie dzieci do siebie, aby pomóc w ich wychowaniu i zapewnieniu stabilniejszych warunków. Niestety w tym trudnym okresie ojciec dzieci zmarł, co jeszcze bardziej pogorszyło sytuację rodziny. Matka, nie mogąc już poradzić sobie z codziennymi obowiązkami i opieką nad trojaczkami, zdecydowała się skorzystać z propozycji siostry i oddała dzieci pod opiekę Kasisi. Była to trudna, ale konieczna decyzja, mająca na celu zapewnienie dzieciom jak najlepszej opieki i wsparcia, których sama nie była w stanie im zagwarantować.
W Polsce Wielkanoc często kojarzy się nie tylko z duchowym wymiarem, ale też z… porządkami. My w Kasisi mamy jednak inny pomysł. Chcemy trochę nabałaganić! A dokładniej, chcemy, aby nasi młodsi chłopcy mogli legalnie zrobić bałagan – taki prawdziwy, dziecięcy, pełen śmiechu i radości.
Budujemy dla nich świetlicę, miejsce, w którym będą mogli oglądać bajki, wysypać klocki na podłogę, grać w planszówki, stworzyć autostradę z samochodów i po prostu… być dziećmi. Mamy już fundamenty, ale w środku wciąż jest pusto.
Możesz nam pomóc wypełnić tę przestrzeń dziecięcą radością: meblami, zabawkami, kolorowymi dodatkami, które sprawią, że każdy dzień w świetlicy będzie pełen śmiechu i zabawy.
Razem możemy sprawić, że Kasisi stanie się miejscem, gdzie bałagan oznacza szczęście.
Dołącz do naszej zbiórki i pomóż nam wyposażyć świetlicę