Tebi trafił do Kasisi razem ze swoim bliźniakiem Josephem i starszym bratem Giftem. Ich matka, pozostawiwszy ich pod opieką babci, nagle zniknęła bez śladu. Kobieta, zmagając się z własnymi problemami, nie wykazywała zainteresowania wnukami. Być może była pochłonięta pracą na targu w Lusace i dlatego chłopcy trafili na ulicę. Zostali znalezieni aż 50 kilometrów od stolicy Zambii, opuszczeni i zagubieni. Na początku trafili do innego ośrodka, gdzie byli jedynymi dziećmi. Brak towarzystwa rówieśników i odpowiednich warunków sprawił, że postanowiono ich przenieść do Kasisi. Tu wreszcie odnaleźli ciepło, bezpieczeństwo i miłość, których tak bardzo potrzebowali. To tutaj zaczęli na nowo budować swoje życie, otoczeni wsparciem.
W Polsce Wielkanoc często kojarzy się nie tylko z duchowym wymiarem, ale też z… porządkami. My w Kasisi mamy jednak inny pomysł. Chcemy trochę nabałaganić! A dokładniej, chcemy, aby nasi młodsi chłopcy mogli legalnie zrobić bałagan – taki prawdziwy, dziecięcy, pełen śmiechu i radości.
Budujemy dla nich świetlicę, miejsce, w którym będą mogli oglądać bajki, wysypać klocki na podłogę, grać w planszówki, stworzyć autostradę z samochodów i po prostu… być dziećmi. Mamy już fundamenty, ale w środku wciąż jest pusto.
Możesz nam pomóc wypełnić tę przestrzeń dziecięcą radością: meblami, zabawkami, kolorowymi dodatkami, które sprawią, że każdy dzień w świetlicy będzie pełen śmiechu i zabawy.
Razem możemy sprawić, że Kasisi stanie się miejscem, gdzie bałagan oznacza szczęście.
Dołącz do naszej zbiórki i pomóż nam wyposażyć świetlicę