Historia Anastasii to opowieść o tym, że nadzieja umiera ostatnia. Gdy trafiła do Kasisi, miała zaledwie dwa latka. Cierpiała na chorobę głodową. Była wycieńczona i bardzo słaba. Przywieziono ją do nas ze szpitala, w którym nie dawano jej szans na przeżycie. Lekarze twierdzili, że organizm Anastasii nie poradzi sobie z chorobą, że medycyna jest już bezradna, a ostatnie chwile swojego życia dziewczynka powinna spędzić w domu. Na szczęście siostry z Kasisi nie składają tak łatwo broni i zawsze walczą do końca. Na wiele tygodni nasz DOM stał się oddziałem intensywnej terapii i jeszcze intensywniejszej miłości. Droga do zdrowia nie była łatwa ani krótka. Walczyliśmy o nią, kiedy lekarze bezradnie rozkładali ręce. Trudno wyobrazić sobie, co przeszła, ile zakrętów w swoim życiu już pokonała. Jeszcze przez długi czas wywołanie uśmiechu na twarzy Anastasii graniczyło z cudem. Dziś trudno ją w ogóle poznać. A uśmiechu i energii ma tyle, że z pewnością wystarczy na długie i piękne życie.
Anastasia miała zaledwie kilka miesięcy, kiedy trafiła do Kasisi – skrajnie niedożywiona i bez sił, by walczyć o życie. Dziś rośnie, śmieje się i nadrabia stracony czas. Gift, maleńki chłopiec z bijącym niespokojnie sercem, znalazł tu dom i opiekę medyczną, która uratowała mu życie. Felix i Moses, żyjąc z anemią sierpowatą, mogą się bawić i uczyć bez strachu – dzięki regularnym badaniom i szybkim reakcjom lekarzy.
Wspólnym mianownikiem ich historii jest laboratorium – miejsce, w którym zapadają decyzje ratujące życie. To tam badamy próbki, szukamy przyczyn gorączki, sprawdzamy skuteczność leczenia.
Dziś chcemy, by to serce Kasisi biło jeszcze mocniej. Planujemy rozbudować laboratorium i wyposażyć je w nowoczesny sprzęt, by diagnozy były szybsze, dokładniejsze i stawiane tu, na miejscu. To szansa, że decyzja o leczeniu zapadnie w godzinę, a nie w kilka dni.
Dzieci w Kasisi codziennie powierzają nam swoje zdrowie i życie. Pomóż im odzyskać dzieciństwo bez strachu – wesprzyj budowę laboratorium, które ratuje życie.