Historia Anastasii to opowieść o tym, że nadzieja umiera ostatnia. Gdy trafiła do Kasisi, miała zaledwie dwa latka. Cierpiała na chorobę głodową. Była wycieńczona i bardzo słaba. Przywieziono ją do nas ze szpitala, w którym nie dawano jej szans na przeżycie. Lekarze twierdzili, że organizm Anastasii nie poradzi sobie z chorobą, że medycyna jest już bezradna, a ostatnie chwile swojego życia dziewczynka powinna spędzić w domu. Na szczęście siostry z Kasisi nie składają tak łatwo broni i zawsze walczą do końca. Na wiele tygodni nasz DOM stał się oddziałem intensywnej terapii i jeszcze intensywniejszej miłości. Droga do zdrowia nie była łatwa ani krótka. Walczyliśmy o nią, kiedy lekarze bezradnie rozkładali ręce. Trudno wyobrazić sobie, co przeszła, ile zakrętów w swoim życiu już pokonała. Jeszcze przez długi czas wywołanie uśmiechu na twarzy Anastasii graniczyło z cudem. Dziś trudno ją w ogóle poznać. A uśmiechu i energii ma tyle, że z pewnością wystarczy na długie i piękne życie.
W Polsce Wielkanoc często kojarzy się nie tylko z duchowym wymiarem, ale też z… porządkami. My w Kasisi mamy jednak inny pomysł. Chcemy trochę nabałaganić! A dokładniej, chcemy, aby nasi młodsi chłopcy mogli legalnie zrobić bałagan – taki prawdziwy, dziecięcy, pełen śmiechu i radości.
Budujemy dla nich świetlicę, miejsce, w którym będą mogli oglądać bajki, wysypać klocki na podłogę, grać w planszówki, stworzyć autostradę z samochodów i po prostu… być dziećmi. Mamy już fundamenty, ale w środku wciąż jest pusto.
Możesz nam pomóc wypełnić tę przestrzeń dziecięcą radością: meblami, zabawkami, kolorowymi dodatkami, które sprawią, że każdy dzień w świetlicy będzie pełen śmiechu i zabawy.
Razem możemy sprawić, że Kasisi stanie się miejscem, gdzie bałagan oznacza szczęście.
Dołącz do naszej zbiórki i pomóż nam wyposażyć świetlicę