Wcześniejsze dzieciństwo Stevena i jego siostry Dorcas przemijało w innym zakątku Zambii, gdzie żyli w innej placówce opiekuńczej. Los sprawił, że pewnego dnia odwiedzili ich ludzie, pragnący przyjąć ich do swojego domu na zawsze. Dla tych dzieci było to obietnicą nowej nadziei, możliwości znalezienia miłości. Niestety, to marzenie szybko zostało pozbawione skrzydeł, gdy nowa rodzina nie zdołała zaakceptować Dorcas i Stevena. W rezultacie trafili oni do Kasisi, otoczeni troską i wsparciem, ale także zmaganiami z kolejną wielką zmianą w swoim młodym życiu. Początkowo to było trudne, kolejny szok dla serc tych dzieci, które musiały przystosować się do nowej rzeczywistości. Ale dziś, gdy patrzą wstecz, widzą uśmiechy na swoich twarzach. Kasisi stało się dla nich jedynym domem. Znalezienie wielu nowych przyjaciół i doświadczenie prawdziwej miłości dzięki opiece sióstr pozwoliło im odkryć, jak wielkie dobro mogą pomieścić w swoich sercach. Steven to zdecydowanie spokojniejsze z bliźniąt. Zarówno w domu jak i w szkole zyskał szacunek i sympatię, podążając za ścieżką nauki i rozwoju.
W Polsce Wielkanoc często kojarzy się nie tylko z duchowym wymiarem, ale też z… porządkami. My w Kasisi mamy jednak inny pomysł. Chcemy trochę nabałaganić! A dokładniej, chcemy, aby nasi młodsi chłopcy mogli legalnie zrobić bałagan – taki prawdziwy, dziecięcy, pełen śmiechu i radości.
Budujemy dla nich świetlicę, miejsce, w którym będą mogli oglądać bajki, wysypać klocki na podłogę, grać w planszówki, stworzyć autostradę z samochodów i po prostu… być dziećmi. Mamy już fundamenty, ale w środku wciąż jest pusto.
Możesz nam pomóc wypełnić tę przestrzeń dziecięcą radością: meblami, zabawkami, kolorowymi dodatkami, które sprawią, że każdy dzień w świetlicy będzie pełen śmiechu i zabawy.
Razem możemy sprawić, że Kasisi stanie się miejscem, gdzie bałagan oznacza szczęście.
Dołącz do naszej zbiórki i pomóż nam wyposażyć świetlicę