Sezon na czapki, kurtki i koce już rozpoczęty. Potwierdza to uśmiechnięty Adamson. Wieczory i poranki potrafią być już naprawdę chłodne. 2 stopnie o świcie to już nie afrykańskie lato, tylko zima pełną gębą. Tyle, że w Zambii zima wcale nie oznacza, że jest szaro, buro i ponuro. Wciąż jest zielono, w Kasisi szczególnie.
Owocowe drzewka, kwiaty i zielona trawa to zasługa sióstr, które tworząc przestrzeń wokół domu, uczą młodych mieszkańców dbania o otoczenie i dostrzegania piękna w przyrodzie. Nie jest to wcale takie oczywiste, bo ogrodów w wioskach nikt nie pielęgnuje. Kwiat oznacza tu na ogół, że będzie owoc, a nie prowokuje do zachwytu.
A wiec w Kasisi mamy zielono. Boyd przyłapany na porannym podlewaniu trawnika, Catherine na podkradaniu dojrzałych pomarańczy (te zielone są doskonałe, więc wcale się jej nie dziwimy), Rita ze swoim pupilem również w zielonym entourage’u.
Takie to nasze Kasisi jest zielone… i uśmiechnięte. Uśmiechnięte również dzięki Wam!
W Polsce Wielkanoc często kojarzy się nie tylko z duchowym wymiarem, ale też z… porządkami. My w Kasisi mamy jednak inny pomysł. Chcemy trochę nabałaganić! A dokładniej, chcemy, aby nasi młodsi chłopcy mogli legalnie zrobić bałagan – taki prawdziwy, dziecięcy, pełen śmiechu i radości.
Budujemy dla nich świetlicę, miejsce, w którym będą mogli oglądać bajki, wysypać klocki na podłogę, grać w planszówki, stworzyć autostradę z samochodów i po prostu… być dziećmi. Mamy już fundamenty, ale w środku wciąż jest pusto.
Możesz nam pomóc wypełnić tę przestrzeń dziecięcą radością: meblami, zabawkami, kolorowymi dodatkami, które sprawią, że każdy dzień w świetlicy będzie pełen śmiechu i zabawy.
Razem możemy sprawić, że Kasisi stanie się miejscem, gdzie bałagan oznacza szczęście.
Dołącz do naszej zbiórki i pomóż nam wyposażyć świetlicę