Edmund trafił do Kasisi 17 lutego 2018 roku. Tego dnia nad Kasisi i okolicą przeszła wielka burza. Mama Edmunda widząc, co się dzieje, schroniła się w chacie, trzymając małego na rękach. Po chwili zabił ją piorun. Nie wiadomo, jakim cudem mały przeżył. Ludzie ze wsi natychmiast przynieśli go do Kasisi, bojąc się, że chłopiec umrze. Nie miał jeszcze imienia, więc nadanie go spadło na Siostrę. Wybrała imię Edmund, od bł. Edmunda Bojanowskiego, od którego zaczęło się Zgromadzenie Służebniczek, wszystkie ich domy, szkoły, sierocińce.
W Polsce Wielkanoc często kojarzy się nie tylko z duchowym wymiarem, ale też z… porządkami. My w Kasisi mamy jednak inny pomysł. Chcemy trochę nabałaganić! A dokładniej, chcemy, aby nasi młodsi chłopcy mogli legalnie zrobić bałagan – taki prawdziwy, dziecięcy, pełen śmiechu i radości.
Budujemy dla nich świetlicę, miejsce, w którym będą mogli oglądać bajki, wysypać klocki na podłogę, grać w planszówki, stworzyć autostradę z samochodów i po prostu… być dziećmi. Mamy już fundamenty, ale w środku wciąż jest pusto.
Możesz nam pomóc wypełnić tę przestrzeń dziecięcą radością: meblami, zabawkami, kolorowymi dodatkami, które sprawią, że każdy dzień w świetlicy będzie pełen śmiechu i zabawy.
Razem możemy sprawić, że Kasisi stanie się miejscem, gdzie bałagan oznacza szczęście.
Dołącz do naszej zbiórki i pomóż nam wyposażyć świetlicę