Ci, którzy sprowadzili Richarda na świat, nigdy nie dorośli do tego, by być odpowiedzialnymi rodzicami. Niestety, ich brak troski sprawił, że Richard bardzo przez nich cierpiał. Jego sytuacja była tak poważna, że w końcu trafił do szpitala w stanie krytycznym. Po długotrwałej i intensywnej opiece medycznej został przewieziony prosto do nas, do naszego domu w Kasisi. Na szczęście historia Richarda ma szczęśliwe zakończenie, w dużej mierze dzięki lekarzowi, który uratował jego życie. Ten wyjątkowy człowiek nie tylko zapewnił Richardowi niezbędną opiekę medyczną, ale także nawiązał z nim głęboką więź, którą pielęgnuje do dziś. Lekarz regularnie odwiedza Richarda w Kasisi, co jest dla chłopca dowodem na to, że na świecie można odnaleźć prawdziwe dobro. Nie chcemy opisywać dokładnie, co przydarzyło się Richardowi, ponieważ wszyscy, a zwłaszcza on sam, powinniśmy starać się zapomnieć o tych traumatycznych doświadczeniach. Obecnie Richard jest wśród nas, otoczony ciepłem, troską i miłością.
W Polsce Wielkanoc często kojarzy się nie tylko z duchowym wymiarem, ale też z… porządkami. My w Kasisi mamy jednak inny pomysł. Chcemy trochę nabałaganić! A dokładniej, chcemy, aby nasi młodsi chłopcy mogli legalnie zrobić bałagan – taki prawdziwy, dziecięcy, pełen śmiechu i radości.
Budujemy dla nich świetlicę, miejsce, w którym będą mogli oglądać bajki, wysypać klocki na podłogę, grać w planszówki, stworzyć autostradę z samochodów i po prostu… być dziećmi. Mamy już fundamenty, ale w środku wciąż jest pusto.
Możesz nam pomóc wypełnić tę przestrzeń dziecięcą radością: meblami, zabawkami, kolorowymi dodatkami, które sprawią, że każdy dzień w świetlicy będzie pełen śmiechu i zabawy.
Razem możemy sprawić, że Kasisi stanie się miejscem, gdzie bałagan oznacza szczęście.
Dołącz do naszej zbiórki i pomóż nam wyposażyć świetlicę